Widok na Borową

A więc Wałbrzych. W świadomości przeciętnego Polaka miasto kojarzy się zwykle z upadłym górnictwem i biedaszybami, o ile w ogóle z czymkolwiek się kojarzy. Marazm, jak niemiecka cegła wychodzi tu z obdartych ścian kamienic, gdy oglądam Sztuczki Jakimowskiego. Dopiero całkiem niedawno, snując się po turystycznych targach, widziałem na lotniczych zdjęciach jak mało z Wałbrzyskich Gór pochłonęła industrializacja, jak jeszcze wiele dzikości i dziewiczego piękna w nich zostało.

Wałbrzych w moich dziecięcych wspomnieniach nie był miastem. Był osobą. Przyjeżdżał do swojej babci na całe lato. Rodzice wysyłali go na wieś by odetchnął od miejsca, o którym wtedy nie wiedziałem. Wioskowa młodzież zanurzona w prowincjonalnej nudzie szybko się z nim skumała, bowiem przynosił ze sobą coś co pozwalało szybko się z tej nudy wyrwać. Marihuana, haszysz czy nawet coś mocniejszego, po kryjomu aplikowane przez małolatów już zawsze będzie mi się kojarzyć z Wałbrzychem.

Widok na Niedzwiadki

Wspomnienie wiejskich wakacji nawiedza mój umysł ilekroć pociąg niczym wąż sunie pomiędzy Chełmcem a Wołowcem, rozgarniając na boki ślady dawnego przemysłu. Na to trzeba się psychicznie przygotować kiedy już miniemy Świebodzice.  Hotel Sudety wyjęty jak z Czarnobyla, składowisko odpadów przyciągające wszelakie ptactwo, przeżarte korozją kopalniane instalacje wypychają z Wałbrzycha w stronę Śnieżnych Kotłów, Krzyżnej Góry i Hali Izerskiej.

Z punktu widokowego nad kamieniołomem

Co jednak się stanie, kiedy wysiądziemy na dopiero co otwartym przystanku kolejowym Wałbrzych Centrum? Daliśmy temu miejscu szanse i było warto!

Panorama Wałbrzycha z punktu widokowego nad Harcówką

Wałbrzych przechodzi obecnie niezwykłą metamorfozę, o której można by napisać w oddzielnym poście, jednak my skupmy się na tym, co możemy zobaczyć ponad miastem, kiedy nogi zaprowadzą nas na leśne ścieżki gór okalających to górnicze miasto. Czytelnym znakiem przemiany jaki napotkamy na naszej drodze jest Harcówka – Dom Turysty wznoszący się nad wspaniałą panoramą starego Wałbrzycha.

Przez lata zaniedbywany doczekał się mało zaszczytnego lauru najgorszego schroniska w kraju, w rankingu magazynu “n.p.m.“. Dziś oczywisty potencjał Harcówki służącej zarówno turystom schodzącym z gór, jak i miejscowym szukającym odrobiny aktywności i miejsca do relaksu, wydaje się być na nowo odkrywany. Jak w całym Wałbrzychu tak i w Harcówce trwają intensywne remonty, odsłania się to co piękne, wyrzucając w lamus historii komunistyczne przybudówki.  Coś czuję, że wielkie otwarcie odnowionego Domu Turysty będzie wyznaczać nasz kolejny termin wizyty w tym miejscu.

Zanim na dobre pochłoną nas leśne ścieżki obsypane od jesieni bukowymi liśćmi, schodzimy kilkakrotnie w miasto.  Na wzniesieniu o sympatycznej nazwie Niedźwiadki odnajdziemy tajemnicze ruiny miejsca, które w swym założeniu miało zadośćuczynić ignorancji Wałbrzycha, kiedy ten po raz pierwszy i ostatni gościł przyszłego kancelrza III Rzeczy – Adolfa Hitlera, chłodno wówczas przyjętego na miejskim stadionie. Mauzoleum Schlesier Ehrenmal (lub jak kto woli Totenburg) tak naprawdę nie było grobem. To miejsce pamięci Ślązaków poległych w pierwszej wojnie światowej, ofiar katastrof kopalnianych i garstki poległych faszystów właśnie. Współczesnym mieszkańcom miasta Totenburg kojarzy się z narkomanią, obrzędami satanistycznymi i miejscem libacji. Być może dlatego wejście do wewnątrz budynku zostało niedawno zamurowane. Jak tym razem Wałbrzych zagospodaruje ten bądź co bądź unikatowy w skali Europy obiekt? Pozostaję to wciąż otwartą kwestią.

Ci, którzy mieli już okazję zasmakować w Górach Wałbrzyskich mogą czuć się przezeń odepchnięci stromymi, niemal pionowymi podejściami i brakiem widoków z przeważnie zalesionych szczytów. Jednak w proponowanej przez nas trasie szlakiem Gór Czarnych, takich podejść jest stosunkowo mało, toteż spokojnie i bez zbędnego wysiłku nabieramy wysokości.

Wyjątek stanowi najwyższy szczyt nie tylko Gór Czarnych, ale całych Gór Wałbrzyskich. Borowa, na której w 2017 roku wzniesiono 16,5 metrową wieżę widokową, może stawić opór nawet dla wprawnych piechurów.

 Czarny szlak na szczyt tej góry to niemal pionowe podejście, które choć krótkie, może wycisnąć z nas siódme poty. Warto w tym miejscu rozważyć nadłożenie drogi i podejście na szczyt od strony południowej. Tak zresztą robi większość turystów. Widoki z wieży widokowej, która mimo że nie wystaje jakoś szczególnie ponad poziom lasu, pozwalają dostrzec najbardziej rozpoznawalne sudeckie szczyty wpisane na listę Korony Gór Polski.

Widoki z wieży widokowej na Borowej. Po lewej widoczny Masyw Ślęży, po prawej Wielka Sowa

Zobaczymy stąd Ślężę, Wielką Sowę, Waligórę, Chełmiec i Śnieżkę. Z tą koroną Gór Polskich w przypadku Borowej to też jest historia. Mimo że w świetle najnowszych pomiarów jest ona wyższa od Chełmca, i tym samym zajmuje pierwsze miejsce na liście najwyższych szczytów Gór Wałbrzyskich, to jednak nie zajęła ona jego miejsca w zestawieniu szczytów KGP.

Widoki na Borową z Jałowca Małego

Ponad milion złotych zainwestowane w nowe obiekty turystyczne Gór Czarnych ożywiły nikły dotychczas ruch turystyczny w ich rejonie. Wiaty, ławki, punkty widokowe -jak ten na Jałowcu, czy sama wieża nie skaziły jednak klimatu, jaki znany jest wędrowcom z odludnych terenów Bieszczad czy Beskidu Niskiego.  Tym samym, nowy i rodzący się na zgliszczach starego Wałbrzych, zyskuje wspaniałe miejsce do relaksu i ucieczki od miasta, przy jednoczesnym pozostawaniu w jego granicach.

Taras widokowy na Jałowcu

Na skróty:

  • Góry Czarne są jednym z tych pasm Sudetów, które ciężko spotkać jako wyodrębnione z większych regionów – w tym przypadku z Gór Wałbrzyskich.
  • Zaplanowanie proponowanej przez nas trasy nie powinno przysparzać trudności jeśli skorzystamy z połączeń kolejowych między Jedliną-Zdrój,a stacją Wałbrzych Centrum. Pociągi Kolei Dolnośląskich komunikują te dwie stacje bezpośrednimi połączeniami lub z przesiadką na stacji Wałbrzych Główny. Na krótkiej trasie przejazdu jedziemy najdłuższym w Polsce tunelem kolejowym pod Małym Wołowcem, wchodzącym w skład linii kolejowej nr 286, która uchodzi na najpiękniejszą w kraju.
  • Na Borowej, będącej najwyższym szczytem Gór Wałbrzyskich i tym samym najwyższym szczytem Gór Czarnych znajduje się bezpłatna wieża widokowa otwarta non stop, ławki i wiata.
  • Interesujące punkty widokowe są do dyspozycji turystów na szczycie Jałowca i nad kamieniołomem na zboczach Małego Wołowca.
  • Możemy skrócić sobie trasę i rozpocząć ją już na stacji Wałbrzych Główny (więcej bezpośrednich połączeń z Jedliny). Tu do dyspozycji mamy czerwony szlak bezpośrednio na Borową lub żółty na Przełęcz Kozią, gdzie po drodze mijamy średniowieczne ruiny zamku Nowy Dwór.
Share: